Nie wystarczy zdobywać mądrości, trzeba jeszcze z niej korzystać

Cyceron
prezentacja

Facebook 

Nasi partnerzy 

godlo bip2

Zarażać pasją - Aleksandra Zielińska

Zarażać pasją - Aleksandra Zielińska_1   W naszej szkole jest wielu uczniów i prawie każdy ma jakieś zainteresowania albo pasje. Jedni lubią śpiewać, inni grają na instrumentach lub w piłkę. Nasza koleżanka Aleksandra Zielińska ma bardzo ciekawe hobby – jeździ konno. Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej na ten temat, przeczytajcie ten wywiad.

Alicja Pawłowska: Cześć Ola. Jestem bardzo ciekawa, jak się zaczęła się Twoja przygoda z końmi?
Aleksandra Zielińska: Od najmłodszych lat interesowałam się końmi. Jako dziecko chodziłam podziwiać je do sąsiadów. Pewnego dnia rodzice zabrali mnie na tajemniczą wycieczkę. Jak się później okazało, była to wyprawa do pobliskiej stajni. To sprawiło, że stałam się najszczęśliwszym dzieckiem na świecie. Pierwsza jazda okazała się całkiem zabawna. Ledwo mogłam się utrzymać na małym kucyku. Tak właśnie zaczęła się moja przygoda z jeździectwem.

 

A. P.: To jak długo już jeździsz?
A. Z.: Zaczęłam w pierwszej klasie szkoły podstawowej, tj. w wieku 7 lat. Od tego czasu miałam jedną przerwę, która trwała 6 miesięcy.
A. P.: To bardzo długo. Musisz to naprawdę uwielbiać. Powiedz dlaczego?
A. Z.: Jazdę konną lubię przede wszystkim za to, że jest to sport, który wymaga poświęceń z obu stron. Ważna jest praca jeźdźca i konia. Ponadto w stajni poznaje się wielu ciekawych ludzi.
A. P.: No tak, nowe znajomości są bardzo ważne. Opowiesz coś o swoim koniu? Jakiej jest rasy i ile ma lat?
A. Z.: Mój koń nazywa się Patagonia WN, lecz częściej jest znana jako Pati. Jest to pięcioletnia klacz rasy wielkopolskiej.
A. P.: Jak często odwiedzasz Pati?
A. Z.: Trzy razy w tygodniu chodzę na treningi sportowe. Oprócz tego w weekendy, gdy nie biorę udziału w zawodach, trenuję sama. W zależności od tego, nad czym w danym momencie musimy popracować nasze treningi mają różny charakter, np. gdy potrzebujemy odpoczynku, jedziemy na spacer do parku, gdy chcę poprawić pracę mięśni grzbietu Pati, trenujemy „z ziemi”.

A. P.: Powiedz, gdzie trenujesz i kto jest twoim trenerem?
A. Z.: Na co dzień trenuję w Klubie Jeździeckim Jeziorki-Osieczna. Moją trenerką jest pani Ewa Niestrawska, którą bardzo cenię i lubię.
A. P.: Pochwal się, czy masz jakieś osiągnięcia!
A. Z.: Konkursy, w których brałam udział do tej pory skupiały się na jeździe na dokładność, czyli nie zdobywało się w nich miejsca. Wszyscy, którzy przejechali bezbłędnie byli zwycięzcami. Takich zawodów było wiele. Jednak w jednym z konkursów skoków przez przeszkody L - 100 cm, w którym wyłaniane były miejsca, udało nam się wywalczyć trzecią pozycję. Głównie skupiam się na jeździe technicznej, poprawnej i zadowala mnie moja współpraca z Pati, a nie zajęte miejsce.
A. P.: Dobrze, że tak to postrzegasz. Najgorsze jest to, gdy ktoś jedzie na zawody tylko po to, by wygrywać i nie zważa na innych. Ale wróćmy do naszej rozmowy. Kto jeździ z Tobą na zawody?
A. Z.: Na zawody zabieram cały „zespół”. Moim „menadżerem” jest mój tata, który odpowiedzialny jest za sprawy techniczne. Na zawodach zawsze jestem z trenerką. Gdy nie ma takiej możliwości, aby pojawiła się trenerka, z którą pracuję na co dzień, stara się zastąpić ją moja przyjaciółka. Oprócz tego zawsze kibicuje mi mama oraz przyjaciele. Cały mój „team” odgrywa ważną rolę, za co jestem mu bardzo wdzięczna.
A. P.: Zapewne przy koniach jest dużo pracy i potrzeba wielu rzeczy. Powiedz coś o sprzęcie, którego używasz.
A. Z.: Sprzęt, z którego korzystam jest głównie wykonany ze skóry. Do odbycia treningu niezbędne są siodło i ogłowie. Reszta rzeczy, których używam zapewnia dodatkową ochronę i komfort pracy mi i Pati.
A. P.: Treningi i zajmowanie się zwierzęciem zajmuje wiele czasu. Jak godzisz naukę i pasję?
A. Z.: Staram się jak najlepiej to łączyć. Gdy nauki jest więcej, po prostu uczę się dłużej. Staram się jak najwięcej zapamiętać z lekcji, aby nauka w domu zajmowała mi mniej czasu.
A. P.: Czy jazda konna zmieniła coś w Twoim życiu? Czy dała Ci jakieś nowe doświadczenia?
A. Z.: Jazda konna przede wszystkim daje mi ogromną satysfakcję. Czerpię z niej ogromną radość, pozwala mi się zrelaksować, odstresować po ciężkich dniach w szkole.
A. P.: Super jest mieć jakieś zajęcie, któremu możesz się poświęcić, gdy jesteś zestresowany albo zły. Czy oprócz koni masz jeszcze jakieś inne zainteresowania?
A. Z.: Jeździectwo to sport, który pochłania bardzo dużo czasu. Jednak w wolnych chwilach lubię pójść na basen, pobiegać, pograć w warcaby, pojeździć na rolkach, zimą natomiast uwielbiam jeździć na nartach.

A. P.: Czy planujesz związać swoją przyszłość z jazdą konną?
A. Z: W przyszłości nadal chciałabym jeździć konno. Bardzo mi zależy na tym, aby moja jeździecka przygoda trwała jak najdłużej. Kiedyś chciałabym mieć swoją stadninę ze sportowymi końmi.
A. P.: Mam nadzieję, że twoje marzenia się spełnią. Realizuj się dalej i baw się tym. Dziękuję za wywiad. Miło było posłuchać o Twojej pasji i dowiedzieć się czegoś nowego.

   Jak sami widzicie można pogodzić pasję z nauką i jeszcze mieć wolny czas na inne rzeczy. Jeśli ktoś z was ma jakieś ciekawe zajęcia, to pochwalcie się. Może to z wami ktoś przeprowadzi wywiad i tak jak zażartowała Ola będziecie „famous” w szkole.  
Pozdrawiam Alicja Pawłowska