Nie wystarczy zdobywać mądrości, trzeba jeszcze z niej korzystać

Cyceron
prezentacja

Facebook 

Nasi partnerzy 

godlo bip2

Zarażać pasją - Martyna Kajoch

Martyna Kajoch_1   Martyna Kajoch  uczennica klasy II c,  wyróżniona została w ostatnim czasie przez starostę powiatu leszczyńskiego za liczne osiągnięcia sportowe z zakresu JUDO. Trenuje w ,,UKS Junior Lipno”. Znana jest również uczniom jako ubiegłoroczny ,,Prymus Roku” naszego gimnazjum. O tym jak godzi naukę i swoje pasje rozmawiała z Martyną  Katarzyna Kaczmarek.

Co było dla Ciebie impulsem do rozpoczęcia treningów?
To zaczęło się jeszcze w podstawówce. Byłam w drugiej klasie szkoły podstawowej, gdy mój obecny trener - Mariusz Bąkowski wraz ze swoimi wychowankami przyjechali do naszej szkoły z pokazem. Zaprezentowali nam jak trenuje się JUDO, przedstawili pokrótce klub i od razu zaprosili chętnych na treningi.

 

Czy trzeba się zaopatrzyć w specjalny sprzęt , aby zacząć ćwiczyć JUDO?

Według mnie najważniejsze są dobre chęci i zaangażowanie. Wiem, że w niektórych klubach trzeba kupić sobie dres czy judogę, lecz my akurat dostaliśmy to od klubu.

Od jak dawna i jak często trenujesz?

Trenuję od 5 lat dotychczas 3 razy w tygodniu, lecz od niedawna na treningach bywam dodatkowe dwa razy, aby wesprzeć trenera i wspomóc młodszych członków klubu w ćwiczeniach.

Jaka wyglądają treningi JUDO, w których uczestniczysz?

Oczywiście, zawsze zaczynamy od rozgrzewki, potem trenujemy pady, rzuty, ewentualnie przejścia ,,w parterze”. Całość kończymy zabawą np. grą w zbijaka.

Czy przytrafiły Ci się momenty, kiedy chciałaś zrezygnować z ćwiczeń?

Oczywiście, że były takie momenty, kiedy chciałam zrezygnować. Ogromnym wsparciem wykazali się wtedy moi rodzice, zachęcając do kontynuowania treningów.

Czy wsparcia możesz szukać w kimś poza rodzicami?

Rodzice pełnią tę funkcję nie tylko wobec mnie, ale również wobec mojego brata. On rozwija się w tej samej dyscyplinie sportowej co ja, trenuje w tym samym klubie. Uważam, że mogę jego także nazwać podporą.

Masz kogoś takiego, kto mógłby stanowić dla Ciebie inspirację?

Niestety nie przychodzi mi do głowy nikt, kogo mogłabym nazwać inspiracją… Jednak nawiązując do JUDO, znam i podziwiam polskiego judokę: Damiana Szwarnowieckiego, dwukrotnego Mistrza Europy, Mistrza Polski Seniorów oraz uczestnika Mistrzostw Świata w JUDO.

Co możesz powiedzieć o swoich osiągnięciach?

Na swoim koncie mam wiele osiągnięć, lecz też nie zawsze wygrywam. Jak wszystkim, zdarzają mi się momenty lepsze i gorsze. Żyję jednak w przeświadczeniu, że najważniejsze jest to, żeby się nie poddawać.

Czym jest dla Ciebie ta dyscyplina sportu?

Jest dla mnie nie tylko dyscypliną, w której można zdobywać medale. Jest dla mnie sposobem na życie, poświęceniem, gdyż trzeba potrafić zorganizować czas tak, aby starczyło go na treningi, zawody, obozy i naukę.

Jakie cechy wyrabia JUDO w człowieku?

Przede wszystkim zorganizowanie, ponieważ trzeba je pogodzić z pozostałymi dziedzinami życia. Wychowankowie klubu są odpowiedzialni, dobrze wychowani, wysportowani, szybko się uczą i równie szybko nawiązują nowe znajomości.

Nawiązując do twojej ubiegłorocznej średniej. Chciałabym spytać jak godzisz sport z nauką?

Wpływają na to cechy, które właśnie sport we mnie wyrobił, dzięki nim, po prostu sobie z tym radzę.

Zdarza Ci się przenosić rywalizację sportową do codziennego życia w szkole?

Przyznaję. Czasem mi się to zdarza.

Masz jakieś inne zainteresowania?

Oprócz JUDO lubię grać w siatkówkę, uczęszczam na zajęcia prowadzone przez pana Fularza. Opiekuję się też dziećmi starszego rodzeństwa, co sprawia mi dużo satysfakcji.

Wiążesz swoje dalsze życie ze sportem, czy zamierzasz podążać zupełnie inną ścieżką?

Planuję pójść na AWF . Chcę zostać trenerką , najlepiej w naszym klubie, trenować mniejsze dzieci i zarażać innych pasją do sportu przez całe życie albo chociaż dopóki będę mogła.

Katarzyna Kaczmarek